Uchwyt prawdopodobnie montowany był w wielu modelach z grupy volkswagena, ten konkretny pochodzi z Audi (nr części 6Y5867615). Po numerze części łatwo wyszukać go na allegro. Uchwyt przymocowałem poxipolem, ponieważ wiercenie w karoserii to słaby pomysł.




Nie wiedziałam, że takie małe rozwiązania mogą być aż tak praktyczne! U mnie w samochodzie kupki rzeczy w bagażniku się przesuwają przy każdym hamowaniu, więc chyba rzeczywiście warto zainwestować w jakiś porządny uchwyt. Zastanawiam się teraz, czy to coś, co można łatwo zainstalować samemu, czy lepiej jechać do serwisu. Czytałam kiedyś na https://kuta-autoserwis.pl/auta-zastepcze/ o różnych usprawnieniach aut i zastanawiam się, czy tego typu montaż to coś, czym zajmują się też profesjonaliści.
OdpowiedzUsuńSłuszna obserwacja o układzie rzeczy w bagażniku. Sam porządek tam jest kluczowy, zwłaszcza gdy jeździmy po mieście i często zatrzymujemy się na zakupy. U mnie się sprawdziło, żeby nie rozrzucać toreb po całym bagażniku — nie tylko mniej się przewraca, ale też nic się nie gubi między innymi rzeczami. Czasem jednak bywają sytuacje, gdzie trzeba szybko wyciągnąć auto z trudnej sytuacji, a wszystko co tam leży lata w lewo i prawo. Na szczęście mam doświadczenie z takim transportem pojazdów, i zawsze sprawdzam czy przewóz będzie bezpieczny — także pod względem tego co się w nim znajduje.
OdpowiedzUsuń